Pamiętacie, jak ma być finansowany piłkarski Śląsk? Za rok-dwa na Maślicach powstanie galeria handlowa, z której zyski będą trafiały do budżetu piłkarskiego klubu, który już wówczas ma się bić o mistrzostwo Polski i europejskie puchary. Ale to za wspomniane 2-3 lata. Tymczasem okazuje się, że podobny model finansowania klubu już we Wrocławiu funkcjonuje. Mowa o… Klubie Szachowym Polonia Wrocław. W świecie biznesu nie brak entuzjastów królewskiej gry, którzy kilka lat temu postanowili stworzyć we Wrocławiu najsilniejszy klub szachowy w Polsce. I zrobili to. Sami. Dziś Polonia Wrocław to organizacyjny wzór dla innych klubów szachowych. Działa jak małe przedsiębiorstwo, m.in. podpisując profesjonale kontrakty z szachistami, na których rozwój bardzo mocno stawia. Dlatego z niedawnych seniorskich mistrzostw Polski zawodnicy Polonii przywieźli aż trzy medale: złoto Mateusza Bartela (na zdjęciu), srebro Iwety Rajlich i brąz Joli Zawadzkiej. Ale w klubie stawiają też na młodzież – trenuje tu kilkaset (!) szachowych adeptów. Władze klubu w ramach Wrocławskiego Festiwalu Szachowego na przełomie czerwca i lipca każdego roku organizują Turniej Polonii – największy i najsilniej obsadzony turniej w Polsce, w którym w tym roku zagra ok. 1000 szachistów. Na ich potrzeby wynajmowana jest… hala tenisowa, bo tylko tam mogą się wszyscy pomieścić!
Ale wracając do modelu finansowania, klub w części swej nowej siedziby niedaleko wrocławskiego Rynku (ul. Wita Stwosza) otworzył restaurację. Dochody z niej będą przeznaczone na działalność Polonii. Wydawałoby się, że tak mało „telewizyjny” sport jak szachy, w latach kryzysu gospodarczego nie ma szans na rozwój. A jednak – wrocławscy pasjonaci tej dyscypliny potrafią wiele!

