sobota, 12 września 2009

Spóźniony Ignerski

Niestety, obowiązki redakcyjne dziś dały mi popalić i nie było (w zasadzie wciąż nie ma) czasu na wrzucenie rozmowy z Michałem. Wrzucam więc jej najistotniejszy (chyba) fragment:

Czy trzy dni wystarczyły, by nasz zespół, zmęczony bojami z Bułgarią, Litwą i Turcją zregenerował siły i nabrał świeżości?

MICHAŁ IGNERSKI: - Po takim wysiłku trzy dni przerwy, to – wbrew pozorom – bardzo dużo. Myślę, że to wystarczy nam, by odzyskać świeżość i w Łodzi z Serbią zagrać znów tak skutecznie i agresywnie, jak np. z Litwą. We Wrocławiu nabraliśmy pewności siebie i wiary w swojen umiejętności. Czujemy, że jesteśmy w formie i chcemy to wykorzystać. Naprawdę możemy wygrać z każdym!

Już za godzinę mecz. GO POLSKA, GO!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz