
Turcy świetnie rozpracowali Polski zespół. – Wiedzieliśmy, że musimy zatrzymać ich szybki atak i maksymalnie uprzykrzyć życie Loganowi. To było moje zadanie – powiedział po meczu Omer Onan. Jak turecki obrońca wywiązał się ze swojej roli? Wszyscy widzieli – znakomicie! Logan był niewidoczny, nie miał otwartych pozycji rzutowych, nie kreował gry drużyny tak, jak we wcześniejszych spotkaniach. Co ciekawe, Onan przed meczem miał 39 stopni Celsjusza gorączki. – Nie wiedziałem, czy zagram, choć bardzo chciałem, bo wiedziałem, jak ważne jest, byśmy zatrzymali Logana. Na rozgrzewce poczułem się dobrze, nie brakowało mi siły i powiedziałem trenerowi, że mogę grać. Cieszę się, że wygraliśmy – dodał turecki obrońca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz