środa, 9 września 2009

Gdzie ten transparent?


Pamiętacie jeszcze ten transparent z meczu z Bułgarią? Przypomniała mi się zabawna rzecz, zasłyszana wczoraj po meczu Polski z Litwą. Podczas rozmowy z dziennikarzami w mixed-zone Marcin Gortat rzucił żartobliwie: - Nie widziałem dzisiaj mojego znaku „ Gortat na prezydenta” i byłem trochę zawiedziony. Na pewno jutro ten transparent się pojawi – odparli dziennikarze. I wtedy z ktoś z tłumu rzucił: - Jutro to już będzie „Gortat na papieża!” – czym wywołał ogólną wesołość.

3 komentarze:

  1. Sorry Marcin, ze Cie zawiodłem :)
    PS:
    Transparent trzymam w bezpiecznym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aj czekamy az powrocisz z tym transparentem na finał!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez transparentu Marcinowi nie idzie juz tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń