
Pamiętacie jeszcze ten transparent z meczu z Bułgarią? Przypomniała mi się zabawna rzecz, zasłyszana wczoraj po meczu Polski z Litwą. Podczas rozmowy z dziennikarzami w mixed-zone Marcin Gortat rzucił żartobliwie: - Nie widziałem dzisiaj mojego znaku „ Gortat na prezydenta” i byłem trochę zawiedziony. – Na pewno jutro ten transparent się pojawi – odparli dziennikarze. I wtedy z ktoś z tłumu rzucił: - Jutro to już będzie „Gortat na papieża!” – czym wywołał ogólną wesołość.
Sorry Marcin, ze Cie zawiodłem :)
OdpowiedzUsuńPS:
Transparent trzymam w bezpiecznym miejscu :)
Aj czekamy az powrocisz z tym transparentem na finał!!!
OdpowiedzUsuńBez transparentu Marcinowi nie idzie juz tak dobrze :)
OdpowiedzUsuń